Graficy… co byśmy bez nich zrobili? Nie tylko zamieniają nasze myśli w wizualne projekty, ale także nadają osobowość markom. To dzięki ich pomysłom i kreatywności, nasze firmy stają się bardziej atrakcyjne na niezwykle konkurencyjnym w tym czasach rynku i wyróżniają nas na tle innych z branży.

Z okazji Światowego Dnia Grafika chcielibyśmy przybliżyć Wam sylwetkę grafika – Rafała, który na co dzień współpracuje z naszym serwisem, tworząc szaty graficzne Waszych projektów.

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest obsługiwać Photoshopa na co dzień i realizować setki różnorodnych projektów, zaczynając od projektowania akcesoriów dla uczestników ważnych konferencji, a kończąc na oryginalnych etykietach produktów dla np. najmodniejszego baru w mieście?

Zadaliśmy Rafałowi pytania między innymi o to jak to się stało, że został grafikiem oraz o wady i zalety tego zawodu. Koniecznie sprawdźcie jego odpowiedzi poniżej.

Zanim jednak przejdziemy do wywiadu, warto przypomnieć kiedy grafika komputerowa miała oficjalnie swój początek. Za umowne narodziny tej dziedziny można uznać lata pięćdziesiąte XX w., kiedy to powstały pierwsze komputery cyfrowe. Jednakże jako pierwszy, termin ten zdefiniował William Fetter – dyrektor kreatywny w firmie Boeing, który stworzył pierwszy komputerowy model ludzkiej sylwetki i zastosował go podczas tworzenia kokpitu samolotu.

Jako że w tamtych czasach komputery nie były powszechnie dostępne i tylko nieliczne jednostki miały do nich dostęp, grafika komputerowa miała zupełnie inne zastosowanie niż teraz – czysto techniczne. Mamy jednak XXI wiek i projekty graficzne towarzyszą nam tak naprawdę we wszystkich dziedzinach życia, niezależnie od branży.

Graphic design in software house

Jak  to się stało, że zostałeś grafikiem? Było to od zawsze Twoim marzeniem, czy wynikło raczej spontanicznie?

Życiem rządzi przypadek. 🙂 Do Wrocławia przyjechałem jako kompletnie nieświadomy  młodzian, który szukał ciekawej pracy. Udało mi się i wylądowałem w studiu fotograficznym. Z grafiką nie łączyło mnie nic.

Po kilku latach pracy w zawodzie nauczyłam się Photoshopa i już wiedziałem, co chcę robić. Pracując i studiując jednocześnie, uczyłem się samodzielnie grafiki komputerowej, kodowania prostych stron opartych o html i css, wymyślając nazwę swojej przyszłej firmy. Udało się i w 2011 roku założyłem Nugrafikę.

Co trzeba zrobić, żeby zostać grafikiem? Jakie są do tego wymagane umiejętności? Czy trzeba posiadać wykształcenie w tym kierunku?

Myślę, że wystarczy chcieć i mieć bardzo dużo wolnego czasu. Kiedyś największym problemem było zdobycie oprogramowania. Teraz wszystko jest w chmurze i nie trzeba wydawać kilku tysięcy, aby zacząć profesjonalną zabawę, co jest olbrzymim ułatwieniem dla młodych.

Sama nauka to kilka lat ciężkiej pracy, potrzebne jest również wyczucie. Trzeba mieć świadomość, że nie można być najlepszym w całym graficznym spektrum; grafika 2D, 3D, video, animacje, ilustratorzy, identyfikacja firm. Są to bardzo skomplikowane tematy i nie można być świetnym w każdym z nich. Najlepiej wybrać sobie ulubiony temat przewodni i skupić się na wąskiej specjalizacji, z czasem ją poszerzając.

Szkoła o kierunku grafik w moim przypadku się nie sprawdziła. Zapisałem się na zajęcia z grafiki komputerowej i zrezygnowałem po pół roku, ponieważ była to kompletna strata czasu. Studia graficzne owszem, choć sam nie miałem okazji studiować grafiki, to w przyszłym życiu kto wie.

Niech największym natchnieniem dla adeptów będą portale społecznościowe, to tam należy szukać inspiracji, podpatrywać, naśladować. Z czasem każdy wyrobi sobie swój własny styl.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

Moja praca jest bardzo specyficzna. Nie tylko jestem grafikiem, ale również doradcą przedsiębiorców, jak i przedsiębiorcą.

Pomagam firmom jak najlepiej, według mojej wiedzy i doświadczenia, zbudować ich wizerunek, tak aby byli postrzegani jako profesjonaliści.

Najbardziej satysfakcjonujące jest śledzenie rozwoju firm moich stałych klientów. Mam świadomość, że dokładam małą cegiełkę, z którą idą w świat i są wszędzie w całej Polsce. Być może mieliście okazję pić piwko w modnym barze we Wrocławiu, dla którego zrobiłem identyfikację, a wasz ulubiony produkt posiada etykietę, którą kiedyś zaprojektowałem.

Może weźmiecie udział w  konferencji, do której projektuję pełną identyfikację… Świadomość tego wszystkiego, spotkania z najróżniejszymi przedsiębiorcami, wszystko to sprawia, że ta praca jest dla mnie ciekawa.

Jakie są największe wady i zalety bycia grafikiem?

Największą zaletą tej pracy jest oczywiście sama twórczość. Kiedy to co robisz sprawia Ci przyjemność, zakładasz słuchawki, puszczasz głośniej muzykę i możesz pracować bez końca. Choć w moim przypadku, z dwójką małych dzieci czasem jest to bardzo szybki koniec.

Nie jest to najważniejsze, żeby nasze prace były perfekcyjne niczym dzieła sztuki, które oglądamy w galerii. Każdy ma jakieś ograniczenia, a zmaganie się z własnymi słabościami, kreatywny proces wymyślania nowego produktu i jego sprzedaży, są dla mnie najciekawsze w tej pracy.

Często trzeba zaprojektować coś co nam się nie do końca podoba, ponieważ klient ma zupełnie inną wizję na produkt, niż my. Praca nad takim projektem bywa męką, którą oczywiście trzeba przejść z zaciśniętymi zębami.

Grafika komputerowa - Światowy Dzień Grafika 2018

Jakimi cechami powinien się charakteryzować dobry grafik?

Musi słuchać! Większość klientów ma pewne wyobrażenie o tym czego chce, nie potrafi sobie tego jednak zwizualizować. Na pewno będzie jednak wiedział, co mu się nie podoba. Nie starajmy się przekonywać na siłę do swojej wizji, bo to jest droga donikąd.

Czy jako grafik lepiej pracować u kogoś na etacie czy zostać freelancerem?

Nie ma jednej odpowiedzi, ilu grafików i sytuacji życiowych tyle odpowiedzi. Bycie na swoim to duże ryzyko i wiele obowiązków. Trzeba pamiętać o podatkach, ubezpieczeniach, lokalach, sprzęcie, oprogramowaniu, księgowości, przy tym walka o klienta i wiele innych rzeczy. Jest to bardzo obciążające i radzi sobie z tym niewielu.

Jaki był Twój najciekawszy projekt?

Najbardziej lubię długotrwałą współpracę, gdzie wykonuje się kilkanaście projektów w roku. Podoba mi się to zachowanie spójności przy ciągłym rozwoju i zmianach, jakie stale zachodzą. Obserwowanie efektów takiej współpracy po latach sprawia mi wiele radości.

Najciekawszy dla mnie projekt wykonałem stosunkowo niedawno. Był on interesujący ze względu na swoją specyfikację, a właściwie jej brak.

Zlecenie polegało na zaprojektowaniu banerów wielkoformatowych związanych z dużym wydarzeniem w firmie. Spośród kilku lokalizacji – hal produkcyjnych, mogłem wybrać, gdzie odbędzie się ich ekspozycja.

Limit wielkości wynosił ok. 100 m szerokości i 6 m wysokości. Klient dał mi pełną dowolność. Sam miałem wybrać lokalizację, zaproponować ilość banerów, zaprojektować je i zrobić ich wizualizację. Nie otrzymałem kompletnie żadnych wytycznych, czy materiałów. Mogłem jedynie czerpać informacje z internetu.

I udało się. Projekt bardzo dobrze się przyjął. Zaproponowałem dwa banery, ten większy o 45 m długości i 6 m wysokości.

Jakie są według Ciebie największe trendy w graphic design na rok 2018?

W tym roku będzie rządził kolor: śmiałe palety, bardzo złożone, idealnie dopasowane. Popularna będzie kreatywna typografia, duże czcionki, podwójna ekspozycja i duo kolor.

Jeśli jesteście w trakcie poszukiwań grafika do swoich projektów, to koniecznie zajrzyjcie na stronę Rafała i jego ofertę. 🙂

A jakie według Was będą największe trendy w grafice komputerowej na rok 2018? Koniecznie dajcie znać w komentarzu!

Komentarze